czwartek, 28 lutego 2013

O smoku, który lubił krówki

Tekst Elżbieta Pałasz
Ilustracje Piotr Rychel
Wydawnictwo Bajka, 2013



Dziś mocna smocza rzecz będzie. Dlatego, że temat ten odwieczny strach wzbudza, balansując niekiedy na granicy paniki, nie ulega wątpliwości. Bowiem królewna taka samotna, i ta bogu ducha winna pożarta owieczka, tylu rycerzy poległych po drodze, i ostatecznie ten pokonany smok... Przemoc, rozlew krwi, tragedia. I choć bohaterstwo i odwaga na ogół ostatecznie zwyciężają, to tych ofiar po drodze gromadzi się bezliku. Można by się teraz rozwodzić nad dydaktycznym aspektem smoczych historii, bądź potraktować je z przymrużeniem oka, z dużą dawką humoru.

Wyobraźcie sobie, że ta sama historia nabiera innego wymiaru. Będą miecze (choć połamane), utarczki (słowne), wielka rycerska bitwa (już na starcie rozgromiona) i królewny (nieśpiące i niestereotypowe). 

Wyobraźcie sobie głównego bohatera....  To Smok naturalnie. Jest oczytany, inteligentny i niezwykle towarzyski. Nosi się w spodniach na szelkach, golfie i spiczastych butach. Sypia w wygodnym łóżku z ukochanym misiem, a na nocnym stoliku zawsze trzyma książkę. Jest wegetarianinem, uwielbia zupę dyniową, zajada się mlecznymi krówkami, i popija herbatkę z filiżanki. Tryska humorem i... Zostaje wrobiony w sfingowane porwanie księżniczki. Skądinąd przez nią samą. I ten kulturalny smok, wiodący dotąd spokojne, sielskie życie, z dnia na dzień, zostaje wciągnięty w wir niezwykłych zdarzeń. Wraz z grupką swoich tyciprzyjaciół musi stawić czoła hordzie nadjeżdżających rycerzy. 

Brzmi przeraźliwie? Ależ nic podobnego. Możecie odetchnąć, bowiem w tym momencie zaczyna się istny smoczy cyrk. Nic więcej nie mogę już zdradzić, sami musicie się przekonać jaką zdumiewającą groteskę zafundowali nam twórcy bajki. Koniecznie! Krótko mówiąc jest arcydowcipnie, zarówno sytuacyjnie, jak językowo. Przytulnie, przyjacielsko, i finalnie bardzo bardzo zaskakująco. No to już wiecie, że u nas aktualnie smocza era nastała i panuje smokomania!:)


Jako że Chłopiec Starszy, główny odbiorca bajki, podczas sesji był nieobecny, tym razem książkę prezentuje Chłopiec Młodszy, a że bardzo się zaangażował, tylko dla Was bonusowy efekt specjalny:)





Uwaga... Zionięcie ogniem w wykonaniu smoka ...


... i Gucia.


Książka (Wydawnictwo Bajka) TUTAJ



20 komentarzy:

  1. hahaha bonusowy efekt rewelacja:):):):)
    A książka cudna:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak mnie zaciekawiłaś tą książką, że chyba wpadnę do Was ją pożyczyć! W ostateczności kupię sobie własny egzemplarz... Gucio-Smok cudny!!! Buźka

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja to muszę uważać, co czytam Ninie, bo zaczynają jej się śnić koszmarki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłopiec Starszy też miewa koszmary, przez bajki te oglądane, z tym, że on strachliwy typ jest zauważyłam:) Lecz ta bajka, ta o Smoku, to na wesoło jest Mysza, więc sny przyjemne po niej gwarantowane, mówię Ci:)

      Usuń
  4. Sam tytuł juz mnie zaciekawil :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Entomka ta książka pełna jest paradoksów właśnie:)

      Usuń
  5. Miałam już okazję zapoznać się z książeczkami wydawanymi przez Bajkę - są świetne. Nie dość, że bardzo interesujące, to jeszcze szata graficzna cieszy oczy. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Twój prywatny SMOCZEK robi wrażenie :) my też Smoka czytaliśmy, lubimy pomysłowe czytanki Bajki i ich zamysł, by promować dobrą, polską literaturę :) Buziaki ślemy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmieszny jest nieprawdaż:) On ma coś takiego w sobie, że nieustannie się uśmiecham:) My też fani Bajki, ale to chyba już widać:)) Buziaki od nas również!:*

      Usuń
  7. SSSmoooocza mina:D Piękna!:D

    OdpowiedzUsuń
  8. http://www.onelittlehappiness.pl/1 marca 2013 03:04

    Adrianno jak ja Cię podziwiam,tyle książek co Ty swoim dziecią przeczytasz,przeczytałaś,to ja w swoim życiu,nie przeczytam:) choć czytam ponoć dużo?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulino wierz mi kochana, że ten biznes czytelniczy z wiekiem dziecka się rozkręca dopiero:) Ono chce więcej i więcej, a Ty czujesz, że to kochasz (mniej lub bardziej:) Czytanie uzależnia:)

      Usuń
  9. Jak tu sympatycznie :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelino jak miło ogromnie Ciebie tutaj gościć, oh jak miło:))) Wpadaj częściej:)

      Usuń
  10. To się nazywa bonusowe "pożeranie" książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, ze jeszcze do niedawna to był poważny problem u nas, Gucio dosłownie pożerał książki (rarytasem były te kartonowe dla najmłodszych) :))

      Usuń