wtorek, 24 września 2013

Lato Stiny - Lena Anderson

Tekst & Ilustracje Lena Anderson
Wydawnictwo Zakamarki, 2013 (TUTAJ)



Znacie to uczucie, kiedy jesteście na plaży, wsłuchujecie się w delikatny szum fal i odnosicie wrażenie, że czas na chwilę stanął w miejscu? 
Chwila warta każdej ceny. 
Wyobraźcie sobie, że znowu jesteście dziećmi, spędzacie wakacje u dziadków z dala od miasta, konstruujecie zabawki z patyków, desek i kamieni. Spędzacie cały dzień na świeżym powietrzu, a wieczorem spełnieni z błogim spokojem zasypiacie w dziadkowej wykrochmalonej pościeli. W pokoju obok rytmicznie tyka stary zegar. 
Kwintesencja dzieciństwa, i związane z nim bezcenne wspomnienia.
Takie wakacje przeżywa właśnie tytułowa Stina, u dziadka, na domiar na urokliwej spokojnej wyspie.

Latem Stiny niekoniecznie można się zaczytać, na całe szczęście nie przytłacza treścią. Bowiem książka ta ma zgoła inne zadanieDzięki delikatnym sugestywnym ilustracjom, oczami wyobraźni możemy "usłyszeć" skrzek mew, oraz szum fal. "Poczuć" morską bryzę, ciepło z rozpalonego ogniska, oraz zapach świeżo usmażonego okonia. "Przeżyć" potężny sztorm i emocje morskich opowieści pełnych przygód. 

Na przekór jesieni, która u nas zagościła, z utęsknieniem lata zaczytujemy się ostatnio w "Lecie Stiny". Przeglądamy, smakujemy, i wspominamy. W tym roku jesień spotykamy tylko w lesie, poza nim u nas wciąż panuje lato. To jest właśnie bezkresna siła wyobraźni:)













34 komentarze:

  1. O tak! Stina dodaje sił :) Tylko że ostatnio coraz ich mniej przy tej pogodzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem Małgoś, jeszcze odrobina i znowu będzie wiosna:))

      Usuń
  2. Oj, jaka śliczna! Pięknie ilustracje. Muszę podsunąć ją mojemu synowi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio wiele bajek dla dzieci poszło, moim zdaniem, w bardzo złą stronę. te wszystkie komputerowe ilustracje i bardziej grafiki niż obrazki, skutecznie zniechęcają mnie do ich przeglądania. dlatego tym większa radość mam widząc tak starannie wydaną książeczkę. nawet najlepszy program nie zastąpi ręki artysty i potencjału tkwiącego w akwarelach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie to ujęłaś Vario, trafiłaś w samo sedno:) Między innymi właśnie to, że wcześniej na wiele "bubli" trafiłam nakłoniło mnie to pisania o książkach dla dzieci, i wyciągania z tego ogromu pozycji na rynku tych ciekawszych i wartościowszych i dla oka przyjemniejszych:)

      Usuń
  4. Piękna bajka... jaka cudowna odmiana dla tych wszystkich graficznych stworów. A co do ilości tekstu, dobrze, że jest mało, dziec i i tak chcą zaraz odwracać kartkę, żeby pooglądać następny obrazek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. coś w tym jest, ja często nie nadążam z czytaniem bo dalej mama, dalej słyszę nad uchem:)

      Usuń
  5. Piękne ilustracje, książka ląduje na wish list. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamy ją mamy w naszej biblioteczce:-)) musze ją poczytac znowu z moimi dziecmi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja będę ją czytać całe przyszłe lato, myślę, ze nabierze wówczas innego wymiaru:)

      Usuń
  7. Uwielbiam ksiazki z takimi ilustracjami..wydaje mi sie ze tresc wtedy mocniej do nas dociera...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się Iwonko, kilka treściwych słów o wiele więcej znaczy niż słowotok:)

      Usuń
  8. Wnętrze książki zachęca najpierw przeglądniecia a potem wglebienie się w treść ....
    Lubię klimat takich ilustracji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja życzyłabym sobie książkę w takim klimacie na każdą z pór roku:)

      Usuń
  9. piękna jest ta książka, bez dwóch zdań:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka jest super, zresztą jak większość zakamarkowych książeczek. Przeczytana niezliczoną ilość razy. No i mój syn znalazł wreszcie usprawiedliwienie dla swojego zbieractwa - bo Stina też miała skarby, i nikt nie nazywał ich śmieciami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo to fajna sprawa, kiedy dziecko może się identyfikowac z bohaterem, mam wrażenie, że czasem to sprawa nawet na całe życie:)

      Usuń
  11. Fajna książka, lubię takie, gdzie nie ma zbyt wiele treści za to nadrabiają obrazki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałem o tej książce wiele dobrego, wspaniale opisana historia plus niesamowite ilustracje - to musi robić wrażenie.
    Pozdrawiam
    Ebooki4u

    OdpowiedzUsuń
  13. Książeczka ciekawa i pewnie spodobałaby się mojemu przedszkolakowi również :)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo ładna książka :) chyba trzeba ją zakupić :) no i te ilustracje!

    OdpowiedzUsuń
  15. Mojemu synkowi na pewno się spodoba, bo lubi takie morskie klimaty. Dla mnie pozycja obowiązkowa;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne rysunki! Aż miło się patrzy!

    OdpowiedzUsuń