Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Officyna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Officyna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 26 listopada 2012

Księżyc zapomniał - Jimmy Liao

Ilustracje: Jimmy Liao
Wydawnictwo Officyna, 2012

Już nie zobaczysz tego co widziałeś.
Zawiał letni wietrzyk i w ułamku sekundy zniknął bez śladu.
Zapamiętane, już przepadło w niepamięci.
Na ziemi drżą jedynie wątłe cienie drzewa...
 

O Jimmy Liao pisałam już tutaj. Dla mnie MAGIA. Magia w słowie. Magia w ilustracji. Magia książki, w lekturze której przepadłam z kretesem. Uwielbiam Liao za nieograniczoną możliwość interpretacji. Bowiem Księżyc zapomniał podobnie, jak Dźwięki kolorów można czytać na tysiące sposobów, z obrazu, z symbolicznego słowa, w zależności od wieku i etapu w życiu. Każdy człowiek to inna historia. To książka ponadczasowa, która na każdym etapie życia wniesie weń nowe doznania.
 
Księżyc zapomniał to historia o księżycu, który pewnego dnia zniknął z powierzchni nieba. Na świecie zapanował mrok, ludzi ogarnęła panika i wszechogarniający strach. Masowo rozpoczęto produkcję pseudoksiężyców, żółtych zawsze uśmiechniętych piłek. Ludzie dostali to czego chcieli, substytut księżyca, którym szybko jednak się znudzili. Porzucone i zapomniane szybko trafiły do śmietników. Ich czas przeminął. Ludzie zdziwaczeli, na ulicach pojawiły się tajemnicze potwory, groza i przemoc.
 
Lecz prawdziwy księżyc nie zniknął, tylko spadł na ziemię. Skurczony do rozmiaru większej piłki, smutny, niebieski i bez życia. Zostaje wyłowiony ze stawu przez małego chłopca, który przygarnia go, roztaczając nad nim troskliwą opiekę. Ogrzewa, rozbawia, zabiera na spacery, pokazuje zwyczajną codzienność i radość z drobnych rzeczy (Lubili spacerować w deszczu i słuchać, jak krople rozbijają się o parasol). Podejmuje się misji przywrócenia księżycowi jego pierwotnej funkcji, księżycowania. Dzięki wytrwałości i całkowitemu poświęceniu, Chłopiec odnosi sukces, zaraża go optymizmem i radością życia.
 
Książki Liao to bezmiar metafor, To gra, która toczy się nieustannie pomiędzy słowem, a obrazem. Gra, która wciąga, zwodzi i uzależnia. O książkach Liao się nie zapomina.
 
To książka dla dzieci starszych, które zaczynają poszukiwania sensu w życiu, sam autor dedykuje ją "odważnie dorastającym dzieciom". To książka dla dorosłych, którzy z pewnością odnajdą tam siebie. To książka dla tych, którzy od książki oczekują czegoś więcej. Więcej refleksji. Więcej filozofii życiowej. Więcej doznań estetycznych.
 
Moja ocena 6+/6


Czy istnieje to, czego nie widać?
Może tylko chmury to zakryły,
albo wiatr piaskiem sypnął prosto w oczy.
Nie widzę Cię, ale przecież czuję twoje ciepło.














 
Książka (Wydawnictwo Officyna) Tutaj
 
 

czwartek, 4 października 2012

Dźwięki kolorów - Jimmy Liao

Ilustracje: Jimmy Liao
Wydawnictwo Officyna, 2012
 

Wielkie to szczęście nie wiedzieć dokładnie, na jakim świecie się żyje.

Dobrze znany nam fragment wiersza Wisławy Szymborskiej stanowi motto książki, celnie charakteryzując jej przesłanie.
 

Są takie chwile w życiu, których migawki pozostają w pamięci na długo. Być może na zawsze. Dawka emocji jest tak wielka, że przynosi trwały uszczerbek. Wszak uszczerbek to z pozytywnym wydźwiękiem. Skutkiem dobrodziejstwo samo! Taką magiczną chwilą był mój pierwszy kontakt z chińskim pisarzem i ilustratorem Jimmy Liao*. Pamiętam jakby to było przed sekundą...

Urzeczona wpatrywałam się w kolejne strony tej magicznej książki. Nie nie wpatrywałam się. Ja ją chłonęłam. Każdym zmysłem. Całą sobą. W zakamarkach zaskoczonego umysłu istne kłębowisko myśli. Głębokich takich, dotykając tematów trudnych, frapujących i życiowych. I oto jest pierwsza wykreowana myśl. TO ARCYDZIEŁO! Arcydzieło absolutne!
 
Dźwięki kolorów to podróż młodej niewidomej dziewczyny przez kolejne stacje metra. Odbywa wędrówkę bez celu. Błąka się nasłuchując dźwięków własnych samotnych kroków. Nieustannie się gubi, często podążając w mroku. Szczęśliwie anioł  nieprzerwanie nad nią czuwa. Odbywa podróż pełną refleksji, filozofii i życiowej mądrości. Surrealistyczną wędrówkę wgłąb siebie i swojej bogatej wyobraźni. Do wyimaginowanych i często kuriozalnych miejsc. Miejsc mrocznych i słonecznych. Baśniowych i codziennych. To podróż pełna nadziei, marzeń i wiary w nadejście cudu.

Słowo stapia się tutaj z obrazem. Jedno bez drugiego nie istnieje. W duecie mają ogromną, wręcz hipnotyzującą siłę oddziaływania na czytelnika. Zdania to minimalistyczne frazy, o głębokim przekazie. Z  delikatną nutką pooezji. A ilustracje? Zniewalające, zapierające dech w piersiach, przepiękne! Te zaprezentowane przeze mnie stanowią jedynie skromną namiastkę, tego co czai się w środku na ponad 100 stronicach.
 
Zjawiskowa to książka o przemijaniu, samotności i nieustannym poszukiwaniu.Ta książka na każdym etapie życia przyniesie coś innego. Inny sposób zrozumienia i odbioru. Dla kogo ta książka? Dla starszych dzieci, dla młodzieży, dla dorosłych. To książka dla Ciebie. Dla mnie. Na dziś. I na całe nasze życie. Pozycja obowiązkowa! Książka wielkiego kalibru.

Moja ocena: 6+/6


*Jimmy Liao to ceniony na świecie autor i ilustrator, według Discovery Channel jeden z 6-ciu czołowych przedstawicieli współczesnej kultury na Tajwanie. Francuskie wydanie „Dźwięków kolorów” zdobyło prestiżową nagrodę VERSELE (przyznane przez gremium 45 710 dzieci w wieku 9-11 lat, z Belgii).


Czasem mam wrażenie, że świat nie ma granic.


Czasem nie wiem gdzie jestem, ani dokąd zmierzam.

 
Czasem mam wrażenie, że świat to labirynt pozbawiony wyjścia.
 
 
Całą swoją mocą, wciąż szukam nadziei, boję się okropnie, że przegapię szczęście, stojące tuż przy moim boku.
 

Wczorajsze smutki już poszły w niepamięć. Udało się zapomnieć? To znaczy - było nieważne.


Ludziom w metrze zawsze tak okropnie się spieszy. Czy ktoś czeka na ciebie przy wyjściu na górze?


Jak to jest głowę wznosić ku niebu? Zupełnie zapomniałam... Czy wiecznozmienne chmury wciąż uwodzą ludzi?


Czasem mam wrażenie, że doszłam na sam kraniec świata.


W mieście tak często doznaję przykrości, na szczęście szybko o nich zapominam.


Szukam drżącego światełka, co się w sercu kryje.


A może lepiej rozsiąść się wygodnie i sącząc herbatkę wspólnie porozmawiać o nadziejach na przyszłość.


Czy proszę o tak wiele? Nie da się przewidzieć kolei losu. Śpiewajmy i tańczmy!

 
Książka (Wydawnictwo Officyna) Tutaj