Prawda jest taka, że ostatnio nie mam czasu na pisanie recenzji.
Nie mam czasu nawet na sen...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą life. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą life. Pokaż wszystkie posty
piątek, 14 grudnia 2012
piątek, 7 grudnia 2012
nowhere
Czasem mam chęć wielką wsiąść do auta i jechać przed siebie, donikąd...
Źródło: http://annstreetstudio.com/
wtorek, 6 listopada 2012
Miłość, przyjaźń i stos książek:)
Kocham to moje życie do szaleństwa!
Jest pełne drobnych niespodzianek i miłości. Marzeń, słońca i książek. Podróży, choć chwilowo palcem po mapie. Twierdzę, że na wszystko w życiu przychodzi czas. Mój czas teraz to moje dzieci i książkowe pasje. To dużo!
Nie żyję przeszłością, zbytnio nie wybiegam w przyszłość. Ta chwila, to dziś ma dla mnie największe znaczenie. Mam rodzinę, dach nad głową i pełną lodówkę. Mam niesamowitego męża, który prawie codziennie budzi mnie świeżo zaparzoną kawą i pysznym śniadaniem. Choć wiem, że czasem mogłoby być odwrotnie. I dzieci mam cudowne. Ciekawe świata, zdrowe, wyjątkowe. Za które bez mrugnięcia okiem oddałabym życie.
I dzień zwyczajny taki jak dziś, zaczynam od przytulanki, całusa i kocham Cię szepniętego do ucha. Kończę go skrajnym wyczerpaniem, lecz z poczuciem macierzyńskiego spełnienia. Zazwyczaj z wtulającym się we mnie dziecięciem, książką i kubkiem gorącej herbaty.
I mam przyjaciół... Od wielu wielu lat. Takich co zawsze są w pobliżu. Tak zwyczajnie. W zlotach naszych i upadkach. Podczas poznawania świata i w szarej codzienności także. Pomocni, bezinteresowni, najkochańsi na świecie.
I dzięki nim fotorecenzje po chwilowym zastoju ruszają dalej. To właśnie oni z odsieczą dziś przybyli. Pożyczysz aparat? Bez chwili zastanowienia słyszę No pewnie! Mimo, że dla nich cenny i często za drugą rękę służący. Dzięki nim zdjęcie stosu jest i od jutra recenzje książek również. Hurra!
Kocham nad życie to co mam. Doceniam i delektuję się każdym dniem. Wiem, że nic nie jest dane na zawsze. Więc wczoraj, dziś i jutro, z tej codzienności naszej i drobnostek cieszę się jak dziecko!
czwartek, 1 listopada 2012
rowerem przez jesień? YES!
Life is like riding a bicycle.
To keep your balance you must keep moving
Albert Einstein
Samuji Fall Winter 2012 from Samuji on Vimeo.
Znalezione tutaj
środa, 31 października 2012
happy halloween
piątek, 26 października 2012
jesienno-leśna nostalgia
To również idealny czas na eksplorację leśnych skarbów. Są wszędzie, gdziekolwiek okiem sięgnąć i nosem pociągnąć.
To ten pajączek, który cierpliwością i determinacją utkał ogromną pajęczynę pomiędzy drzewami.
Ten żuczek pomykający po leśnej ścieżce w nadziei, że nikt go nie zdepnie.
Te połacia wrzosów tak soczyste i piękne o tej porze roku.
Te pachnące grzyby. Jadalne z pieczołowitością zbierane do specjalnego koszyczka, te groźne obserwowane jedynie z daleka.
I te chmury uwodzące wyobraźnię.
I piękne drzewa. Wysokie, stare i dumne.
Wszystko piękne i zjawiskowe. Tylko jesienią. Dla nas miejsce idealne, by złapać chwilę odprężenia. By w codziennym pędzie zatrzymać się i zadumać. Chłonąć naturę, czas i szczęście. By być razem. By być blisko.
środa, 24 października 2012
Targi Książki ... kierunek Kraków:)
Oh, ile ja bym dała, by na ten weekend teleportować się do Krakowa....
Co roku to samo marzenie i co roku obietnica, że tym razem na pewno, na pewno pojadę... :)
Co roku to samo marzenie i co roku obietnica, że tym razem na pewno, na pewno pojadę... :)
piątek, 19 października 2012
Hop hop ... Elmeromania!
Szedł sobie słoń na
wycieczkę, z tyłu na plecach miał
teczkę.
Nos długi – trąbę
słoniową, i kiwał na boki
głową.
Wolno szedł słonik
szurając, nogami jak wielkie
kloce.
Tak ociężale jak …
słonie szedł sobie wolniutko po
drodze.
/Bolesław Kołodziejski
Gdzieś tam w bajecznej, egzotycznej krainie żyje sobie stadko szarych słoni. I w tej zacnej słoniej rodzinie jeden outsider, Elmer. Mało, że mieni się wszystkimi kolorami tęczy, na dobitkę jest w kratkę. Inny czyli dziwny? Nie! Inny czyli wyjątkowy! .....
Kto żyw i ciekaw ciągu dalszego, w te pędy klika na portal ładnebebe, o Tutaj, na którym my i Elmer byliśmy dziś z wizytą:)
A skoro już w słoniej tematyce jesteśmy...
Wiadoma rzecz to, że książeczki czytamy wszędzie. Nieodzowne w podróży. Podczas spaceru. W parku. W ogrodzie. A ostatnio towarzyszą nam również w lesie. Bo las jesienią to nasze sezonowe eldorado, ale o tym będzie w kolejnym poście.
I te podróżujące książeczki z namaszczeniem wybierane i układane są przez Chłopca w ukochanym słoniowym plecaczku. Za każdym razem, każdym jednym wyjściem. I tak paradoksalnie słoń Elmer dumnie nosi się w ... słoniu.
A jak nie książeczka, to ulubiony miś, lub auto, lub przekąska. A najczęściej wszystko razem!
Hop hop! Elmer! Tu jestem!... (skip hop tu i tu).
Kto żyw i ciekaw ciągu dalszego, w te pędy klika na portal ładnebebe, o Tutaj, na którym my i Elmer byliśmy dziś z wizytą:)
A skoro już w słoniej tematyce jesteśmy...
Wiadoma rzecz to, że książeczki czytamy wszędzie. Nieodzowne w podróży. Podczas spaceru. W parku. W ogrodzie. A ostatnio towarzyszą nam również w lesie. Bo las jesienią to nasze sezonowe eldorado, ale o tym będzie w kolejnym poście.
I te podróżujące książeczki z namaszczeniem wybierane i układane są przez Chłopca w ukochanym słoniowym plecaczku. Za każdym razem, każdym jednym wyjściem. I tak paradoksalnie słoń Elmer dumnie nosi się w ... słoniu.
A jak nie książeczka, to ulubiony miś, lub auto, lub przekąska. A najczęściej wszystko razem!
Hop hop! Elmer! Tu jestem!... (skip hop tu i tu).
Plecak (mamagama) TUTAJ
Książka Elmer (Wydawnictwo Papilon) TUTAJ
Recenzja Elmer TUTAJ
Etykiety:
design,
Elmer,
książeczka dla przedszkolaka (3-6),
Książki dla Dzieci,
las,
life,
pory roku
poniedziałek, 1 października 2012
piątek, 14 września 2012
happy friday
Spotkała nas dzisiaj niezwykle miła niespodzianka! Zostaliśmy blogiem tygodnia na portalu Mamabu. Jest nam ogromnie miło:) Dziękujemy pięknie! Za pozytywną energię i rozkoszne słowa.
Zdjęcie stąd
środa, 12 września 2012
jesień
Dziś poczułam jesień. Nadeszła niespodziewanie pod rękę z tym nachalnym deszczem. Piękna i paskudna. Barwna, pełna kolorowych liści, mieniących się paletą fantastycznych jesiennych barw. Szara, bezsłoneczna, nijaka. Nadeszła już. Niestety. I nareszcie. Kocham ją i nienawidzę. Emocjonująca rozgrywka. Każdej jesieni.
Obrazek stąd
piątek, 7 września 2012
beautiful words
Mam pewne preferencje. Mniej, a treściwiej. Konkretnie.
i pięknie...!!!
Kocham prostotę i minimalizm, z każdym dniem uczę się, że mniej znaczy więcej.
Kocham podróże, te dalekie i bliskie, te przed siebie i donikąd.
Zrozumiałam, że prawdziwe szczęście to ta chwila, która trwa...
poniedziałek, 3 września 2012
przedszkole
Jutro wielki dzień. Dzień wyjątkowy i emocjonujący.
Jutro debiutujemy.
W sumie jutro mogłoby nie nadejść ... tak szybko.
Jutro Chłopiec wyrusza w świat. Chłopiec lat 3.
niedziela, 26 sierpnia 2012
zakamarkowe urodziny
Bawiliśmy dziś na 5-tych urodzinach wydawnictwa Zakamarki w Poznaniu. Słuchaliśmy bajek, ganialiśmy po scenie (głównie), rysowaliśmy węglem, rozkoszowaliśmy się pięknymi książkami, zjedliśmy przepyszne przekąski i do szaleństwa zakochaliśmy się w Pomelo!
Etykiety:
life,
Wyd. Zakamarki,
wydarzenia
piątek, 24 sierpnia 2012
czwartek, 23 sierpnia 2012
wtorek, 21 sierpnia 2012
gdy nie czytamy to śpiewamy
czasem są takie dni, leniwe dni, kiedy czytamy niewiele
tak jak dziś,
dziś śpiewamy,
z natchnieniem, głośno, na dwa głosy
"kochana mamo, gdy będę duży, to Ci przywiozę wielbłąda z podróży..."
dziś tak już od 6 rano, bezustannie... :)
tak jak dziś,
dziś śpiewamy,
z natchnieniem, głośno, na dwa głosy
"kochana mamo, gdy będę duży, to Ci przywiozę wielbłąda z podróży..."
dziś tak już od 6 rano, bezustannie... :)
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















.jpg)




