czwartek, 15 listopada 2012

SZTUKA - Ruth Thomson

Sztuka czyli kreatywne zabawy i gry
Wydawnictwo MUZA, 2012
 
 
Tym razem książka dla dzieci nieco starszych. I nie do czytania, lecz kreatywnej zabawy.  Dla tych co samodzielnie już czytają i kredkę w ręce lubią dzierżyć. Oj będzie to niezwykle artystyczna przygoda. Gwarantuję, bo i ja oderwać się od książki nie mogę. I z nostalgią wspominam swoje kredkowe historie. Któż to wie, gdyby za tamtych lat, były takie książki cudne, może bym szturmem teraz zdobywała artystyczną scenę Nowego Jorku, albo malowała morskie pejzaże na molo we Włoszech?! A tak. Tylko o tych książkach i książkach Wam tu piszę:)
 

Sztuka.
Znajdziemy tutaj mnóstwo wskazówek o tym, jak rysować. 
Potraficie narysować twarz? O taki nos na przykład? A całą Mona Lisę? Nie? To z tą książką Wasze dziecko Was niebawem nauczy.
Ponadto poznamy malarzy, rzeźbiarzy i najważniejsze ich dzieła, ale również sztukę starożytną i obrazy jaskiniowe. Jednym słowem artystyczny kogel-mogel. Żadnej nachalności w przekazywaniu wiedzy. Wszystkie informacje z dyskrecją przemycone i zaaplikowane w kolejnej zabawie.
Abstrakcja? Chyba nie:) Może pejzaż, albo portret. Albo martwa natura (zgroza plastyki, w którejśtam klasie podstawówki). Wszystko to i dużo dużo więcej znajdziecie w tej książce. Dla mnie artystyczny hit.
 

Bo są szablony i naklejki, a to każde dziecko lubi! 

 
I gra memory, którą akurat uwielbiamy my, rodzice:). Tutaj w wersji artystycznej, kto i skąd np. Leonardo da Vinci - artysta włoski
 

Artystyczne wywieszki na drzwi. Wystarczy wyciąć, powiesić na drzwiach i rodzicom wstęp wzbroniony. To sztuka jest właśnie.


Szablon afrykańskiej maski. Wyciąć, przypiąć gumkę i rano mamusię obudzić:)

 
Kolorowanek, wycinanek i quizów ogrom. Co kartka kolejne ogrom-ne zaskoczenie.
 

 
I gry, zagadki, labirynty. Uczta dla dziecięcej wyobraźni. 
 

I odwiedzimy galerię sztuki, którą należy wypełnić naklejkami, kiedy eksponatów brakuje.


Kochany rodzicu namawiam! Bo książka warta jest uwagi, pomysłowa i pięknie wydana. A rzecz to wiadoma, że zmysł artystyczny (i czytelniczy) zaszczepiać dziecku trzeba!
 

Książka (Wydawnictwo MUZA) Tutaj

środa, 14 listopada 2012

konkurs

Przepiękna pogoda zaszczyciła nas swoją obecnością wczorajszego dnia. Słonecznie. Bezchmurnie. Optymistycznie. Taka aura w jednej minucie wyzwala ducha walki z jesienną chandrą. Z samego rana z Chłopcem Młodszym spakowaliśmy książki, aparat, wcisnęliśmy się w sezonowe ubrania (czapki, szaliki, rękawiczki ...wiecie takie, w które wciskać się uwielbiamy:))* i pomknęliśmy w teren. Przenikające ciepło odczuwalne na każdym kroku. Na sekundę zamykam oczy. Rozkoszuję się. Słońce mnie ładuje. Niespodziewany zastrzyk energii i .... pomysł na spontaniczny konkurs.
 
Kto zgadnie, któż to jest autorem wierszy poniżej? Jeżeli coś w głowie świta piszcie szybciutko do mnie na maila (foxinaa@gazeta.pl). Czekam na Wasze odpowiedzi do soboty (17.11.2012). W niedzielę losowanie. Nagrodą będzie ... książka oczywiście!:) Tym razem do wyboru, zaraz po tym jak wybadam preferencje książkowe Zwycięzcy! Czyli może to być zarówno książka dla dziecka jak i dorosłego:)
Gotowi? Czas start!
 

*sarkazm:)

czwartek, 8 listopada 2012

Kaczka dziwaczka - Jan Brzechwa

Ilustracje Ewa Kozyra-Pawlak & Paweł Pawlak
Wydawnictwo Bajka, 2012
 

O Brzechwie wspominałam już kiedyś tutaj, dla nas klasyka nad klasyką.
Ponadczasowy.
Mądry.
Genialny. 
Ma już swoje lata, a wciąż jest na czasie, atrakcyjne wierszyki bawią i uczą kolejne pokolenia. Nie tylko my Brzechwę wielbimy nad życie. Obserwując poczynania wydawnicze Wydawnictwa Bajka, śmiem twierdzić, że jest on podobnież oczkiem w ich głowie. Taki  ogrom serca w kolejne wydania włożony, żadna tam bylejakość, klasa przez dużeKA.
Widziałam już Brzechwę w wielu wydaniach. To tutaj to istna perełka. Przepiękne kolory, papier, czcionka, kształt, a nawet zapach (?!?). Wszystko idealne. Szczegóły dopracowane i przemyślane. Powiem Wam szczerze, że osobiście łapsk oderwać od książki nie mogę.
Szaleństwo ilustratorskie. Brzechwa odrobinę w stylu vintage i handmade. Duet doskonały.
To bezsprzecznie jedna z najpiękniejszych książek moich Dzieci.


 
 
 
 

 

Książka (Wydawnictwo Bajka) TUTAJ

 

środa, 7 listopada 2012

Mamoko 3000 - Aleksandra i Daniel Mizielińscy

Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012
in the future...
 

Multum robotów, przybyszów z dalekich planet, potworów. Kłębowisko latających pojazdów, dziwnych maszyn i konstrukcji. Klimat rodem z gwiezdnych (nie)wojen, bo tu przyjaźń i zabawa króluje. Tańce i muzyka. Radość i łzy. Codzienność, przyjemność i nauka.
Czyli science fiction w wersji dla malucha.

Od pewnego już czasu jestem zafascynowana graficznymi projektami duetu Mizielińskich. Jakaś kosmiczna magia zawarta jest w ich ilustracjach. Bo trzeba mieć arcyniesamowitą, bezkresną i szaloną wyobraźnię, żeby tworzyć taaakie cuda! Ogrom detali, zbiór emocji, pomysł. Na kartach książki tyle się dzieje, że godzina, dwie, cały dzień, to wciąż mało. Tutaj nuda nie istnieje.

To właśnie jest miasteczko Mamoko, tym razem w wersji futurystycznej. Naprawdę ciężko się od książki oderwać. Nieustannie jakiś nowy szczegół i nowe historyjki się kreują. Tak tak historyjki. W naszym przypadku to nie jest książka, której lektura milczeniem przebiega. O niej się opo-wia-da!

Jest kolorowo, z dużą dawką estetyki. Na każdej kolejnej stronie inne odcienie dominują, a barwy ze sobą idealnie współgrają. Ilustracje są wysmakowane, czarujące, arcypomysłowe!
Niechybnie zostaliśmy zmamokowani!:) 

 



Książka (Wydawnictwo Dwie Siostry) TUTAJ

wtorek, 6 listopada 2012

Miłość, przyjaźń i stos książek:)

Kocham to moje życie do szaleństwa!
Jest pełne drobnych niespodzianek i miłości. Marzeń, słońca i książek. Podróży, choć chwilowo palcem po mapie. Twierdzę, że na wszystko w życiu przychodzi czas. Mój czas teraz to moje dzieci i  książkowe pasje. To dużo!
Nie żyję przeszłością, zbytnio nie wybiegam w przyszłość. Ta chwila, to dziś ma dla mnie największe znaczenie. Mam rodzinę, dach nad głową i pełną lodówkę. Mam niesamowitego męża, który prawie codziennie budzi mnie świeżo zaparzoną kawą i pysznym śniadaniem. Choć wiem, że czasem mogłoby być odwrotnie. I dzieci mam cudowne. Ciekawe świata, zdrowe, wyjątkowe. Za które bez mrugnięcia okiem oddałabym życie. 
I dzień zwyczajny taki jak dziś, zaczynam od przytulanki, całusa i kocham Cię szepniętego do ucha. Kończę go skrajnym wyczerpaniem, lecz z poczuciem macierzyńskiego spełnienia. Zazwyczaj z wtulającym się we mnie dziecięciem, książką i kubkiem gorącej herbaty.
I mam przyjaciół... Od wielu wielu lat. Takich co zawsze są w pobliżu. Tak zwyczajnie. W zlotach naszych i upadkach. Podczas poznawania świata i w szarej codzienności także. Pomocni, bezinteresowni, najkochańsi na świecie. 
I dzięki nim fotorecenzje  po chwilowym zastoju ruszają dalej. To właśnie oni z odsieczą dziś przybyli. Pożyczysz aparat? Bez chwili zastanowienia słyszę No pewnie! Mimo, że dla nich cenny i często za drugą rękę służący. Dzięki nim zdjęcie stosu jest i od jutra recenzje książek również. Hurra!
 
Kocham nad życie to co mam. Doceniam i delektuję się każdym dniem. Wiem, że nic nie jest dane na zawsze. Więc wczoraj, dziś i jutro, z tej codzienności naszej i drobnostek cieszę się jak dziecko!
  

sobota, 3 listopada 2012

Maska Lwa - Margarita del Mazo

Ilustracje Paloma Valdivia
Wydawnictwo Tako, 2012
 
 
... śmiech to magiczny trik, co łamie maski i zaraża w mig!


Pewnego pięknego dnia w głębi sawanny, w cieniu starej akacji urodziło się malutkie lwiątko. Z każdym dniem stawało się coraz większe i większe. Kiedy meszek zastąpiła bujna grzywa, dumny tata rozpoczął lwią edukację. Za wszelką cenę chciał wychować syna na silnego i groźnego Króla sawanny. Lecz czy tego samego chciało lwiątko...?

GRRRRRR....!
Nie możesz śmiać się cały czas jak jakaś hiena! Prawdziwy lew musi wzbudzać strach.
Jak tak dalej pójdzie, nigdy nie będziesz Królem sawanny!

 
Lecz kiedy lew usiłował powtórzyć po tacie głośne GRRRRRryczenie z jego lwiej paszczy wydobywał się jedynie chichot. I chichotał tak dnie całe, w towarzystwie przyjaciółki zebry. 
 
GRRRRRR....!
Nie możesz przyjaźnić się z zebrą! Prawdziwy lew pożarłby ją! 
 
 
Kiedy lwi tata ryczał, drżała cała sawanna. Z paszczy lwiątka zaś wydobywało się  nieśmiałe ... miiaaauuuu...
 
GRRRRRR....!
Nie możesz miauczeć jak jakiś kot! Prawdziwy lew musi wzbudzać paniczny lęk! 
 
 
Lwiątko słabo podatne na tatowe nauki, miast groźnym ryczącym lwem stawało się przyjacielskim, wesołym kotkiem. Wówczas niezłomny lwi tata wdraża w życie bardziej drastyczny projekt wychowawczy. Zamawia maskę. Straszną i przerażającą. O arcygroźnym, pełnym nienawiści obliczu. W konsekwencji lwiątko staje się postrachem całej sawanny i traci wszystkich przyjaciół.
 
Piękna  i mądra to książka. I piękne jej przesłanie. By pozwolić dziecku być sobą, nie zmieniać go na siłę i nie mierzyć swoją miarą i swoimi pragnieniami. Wysoko postawiona poprzeczka może odebrać dziecku dzieciństwo i niewinność. I radość życia. Dzieci zwyczajnie chcą byś sobą. Chcą cieszyć się, bawić i mieć wielu przyjaciół.
 
Ilustracje utrzymane w klimacie afrykańskim. Dynamiczne kolory. Dominanta żółci, czerwieni i niebieskiego. Ciekawa kreska, dużo szczegółów. Zafascynowany Chłopiec coraz to przerywa moje czytanie.. O patrz mamuś jaka małpka. O patrz jakie zębyyy... 
 
To książka o trudach dorastania oraz odwadze bycia sobą. I o tym, że śmiech to zdrowie! Więc śmiej się nieustannie i zawsze bądź sobą. Zdejmij maskę i odkryj swoją wyjątkowość!
 
POLECAMY! 
 

 
 
 
 
Książka (Księgarnia Gandalf) Tutaj 
 
 

czwartek, 1 listopada 2012

rowerem przez jesień? YES!


Life is like riding a bicycle.
To keep your balance you must keep moving
Albert Einstein
 
 


Samuji Fall Winter 2012 from Samuji on Vimeo.

Znalezione tutaj