wtorek, 5 lutego 2013

Afryka Kazika - Łukasz Wierzbicki

Wydawnictwo BIS, 2012
Ilustracje: Marcin Leśniak, Marcin Ćwikła, Krzysztof Rusinek
Rysunki: Beata Kulesza-Damaziak

"...jesteś ciekawy świata i zadajesz mnóstwo pytań. To bardzo dobrze. Gdy ruszysz w drogę, też będziesz zadawał mnóstwo pytań, a wtedy ... wtedy na pewno spotka Cię coś ciekawego"


Wiele przeczytanych książek podróżniczych. Wiele marzeń. Wiele razy rozkładana i składana mapa przed podróżą życia dookoła świata.  Bo gdzie można zasmakować prawdziwego życia? Gdzie można spotkać tak odmiennych kulturowo ciekawych ludzi? I gdzie to oko nacieszyć pięknym krajobrazem, i zebrać najpiękniejsze wspomnienia? Gdzie, jeśli nie podczas podróży.

I właśnie dlatego jedną z pasji, którą chciałabym zaszczepić moim dzieciom, poza miłością do książek rzecz jasna, to miłość do podróży. Ale nie takich z udziałem biura podróży i błogim wylegiwaniem się nad basenem. Lecz podróży z potrzeby serca i ducha, z plecakiem dookoła świata. By życie inne poznać i ludzi, i świata dotknąć bardziej namacalnie. By przeżywać, odczuwać i obserwować. By uczyć się każdego dnia od ludzi mądrzejszych, by ciekawy dziennik podróży móc pisać, by każdy kontynent zwiedzić, szczyt zdobyć i każdy ocean przepłynąć. By na stare lata móc chwycić piękne fotografie i cudowne wspomnienia sobie przywołać, i nie żałować w życiu niczego.

My chwilowo błądzimy palcem po mapie. Tak wiem, że moglibyśmy. Ale osobiście brakuje mi odwagi na egzotyczne podróże z tak małymi dziećmi. Bardzo podziwiam tych, co mają, i obserwuję ich wojaże z podekscytowaniem (np. TUTAJ).

I oczywiście często czytam reportaże. I jednym z podróżników, których ogromnie cenię i podziwiam jest Kazimierz Nowak, który w latach 30-tych XX wieku sam przemierzył Afrykę na rowerze. Reportaże z podróży i zdjęcia znajdziemy w książce Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd (TUTAJ). Natomiast Łukasz Wierzbicki kilkadziesiąt lat później wykonał nadzwyczajne zadanie, nie dość, że przyczynił się do powstania książki (Rowerem i pieszo...), to dodatkowo zbiór reportaży zgrabnie przeistoczył w opowiadania dla dzieci. I tak powstała Afryka Kazika. Rowerowa podróż wzdłuż całego kontynentu w wersji dla najmłodszych. 

I powiem Wam jedno, książka jest fenomenalna. Podkreślam fenomenalna! Historia prawdziwa, o prawdziwym, wówczas jeszcze mało odkrytym świecie. To powieść pełna przygód, miłości do natury, zwierząt i ciekawości świata. Lecz przede wszystkim to książka o odwadze, bo przecież i z lwem można się podobno zaprzyjaźnić. Napisana barwnym i ciekawym językiem. Co ważne, nie za trudna dla kilkulatka, dodatkowo i rodzic z pewnością się w niej zaczyta. Wiem co piszę, przeczytałam ją już dwukrotnie:)

Ta książka wyzwala w moim dziecku ogromną chęć poznawania. Co kilka zdań następuje lawina pytań, które wydają się nie mieć końca. Życzyłabym sobie znacznie więcej tego typu literatury. O świecie, o życiu i o życzliwości. Książka właściwie dla dzieci starszych, choć osobiście uważam, iż na dobrą podróżniczą literaturę nigdy... nigdy nie jest za wcześnie!:)





Do książki dołączona jest mapa Afryki, na której można śledzić drogę przebytą przez Kazika. Świetny pomysł na kreatywną zabawę z mniejszym dzieckiem.





Książka (Wydawnictwo BIS) Tutaj



9 komentarzy:

  1. Myślę, że moje pociechy będą zafascynowane tą książką, bo rodzice z pewnością :) A jeśli jest mapa, to będzie co robić - poza czytaniem oczywiście. Dzięki za świetną podpowiedź na prezent urodzinowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność pomojej stronie. Jestem pewna, że to będzie strzał w dziesiątkę!:)

      Usuń
  2. Też się w "Afryce Kazika" zaczytywałam, miałyśmy pierwsze wydanie i Maja słuchała z wypiekami na twarzy:) A wojaże rodziny Anny, Thomasa i ich dwóch córeczek śledzę od dawna. Jestem fanką tej rodzinki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, bardzo bardzo bym chciała więcej takich książek... tym bardziej, ze ten książkowy etap jeszcze przede mną:))

      Usuń
  3. Może nie mój przedział wiekowy, ale do Afryki ciągnęło mnie zawsze i każda pozycja, która jest z nią związana jest bliska mojemu sercu. Proponuję stworzenie tej samej historii, tylko w wersji dla dorosłych :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało miejsce coś odwrotnego, ta książka została stworzona na podstawie książki dla dorosłych włąśnie:)

      Usuń
  4. właśnie czytamy tę książkę. Pożyczył nam kolega. Jestem OCZAROWANA!!!!!!! Sama nie mogę się oderwać - tak miło czyta się ją na głos!!! I też mi się serce wyrywa, by gdzieś pojechać, wybrać się w podróż życia... na razie kwestia MARZEŃ... może kiedyś? Choć odwagi niestety brak... family without borders - też ich podziwiam! :) :) buziaki!

    OdpowiedzUsuń