wtorek, 4 września 2012

Księżniczki i smoki

Tekst: Christina Bjork
Ilustracje: Eva Eriksson
Wydawnictwo Zakamarki,  2011





Nastała nowa smocza era. Księżniczki w tym wydaniu to kobietki z krwi i kości, panny twarde i harde. Żadne smoki im nie straszne. Nie dadzą się porwać, zjeść, ani tym bardziej uwięzić. Smoki zabawne są za to, niegroźne, mimo wszystko usiłujące utrzymać odwieczny smoczy fason, przynajmniej pozory. Smoki oczarowały Chłopca, księżniczki zaś mamę, wiadomo:)

Jest 7 księżniczek, 7 charakterów, 7 historyjek na każdy dzień tygodnia. Jest nieco bardziej współcześnie, ale wciąż baśniowo. To książka z serii tych co w pamięci pozostają na lata, do których z przyjemnością się powraca. Bowiem ilustracje magiczne są i zjawiskowe. 






Książkę można kupić tutaj.


13 komentarzy:

  1. dopisuję do listy KUPIĆ :) u mnie candy z zakładkami do książek - zapraszam. A jak mały przedszkolak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kup kup książka cudna jest:) a przedszkolak wczoraj poszedł z uśmiechem, troszkę popłakiwał w trakcie, ale on bardzo empatyczny jest, po mamie:) Dziś mimo wszystko chętnie poszedł, powiedział tylko, że będzie płakał, bo inne dzieci płaczą:) Gorzej rzecz ma się z mamą, szlocha i szlocha:) haha

      Usuń
    2. To mama ma przestać płakać, bo się dziecku udziela!!!!!! A teraz rady przedszkolanki (nie znoszę tego słowa). Kup cukierki, abo lizaki dla wszystkich dzieci i niech jutro zaniesie do przedszkola. Zobaczysz jaki będzie szczęśliwy niosą worek smakołyków. Moment rozstania w szatni powinien być jak najkrótszy! Często jest tak, ze dziecko w szatni rozstać się nie może, a gdy już wejdzie do sali to po chwili przestaje płakać i zaczyna sie bawić.

      Usuń
    3. Mama nie płacze przy dziecku, szlocha sobie po cichu w kącie:) Dziękuję za poradę, będę miała na uwadze, chyba to rzeczywiście dobry pomysł, może troszkę podbudować jego pewność siebie. On do przedszkola chce chodzić (na razie i na szczęście), tylko w trakcie dnia popłakuje, wczoraj i dziś też:(

      Usuń
    4. Mój dwulatek (wczoraj miał urodzinki) poszedł do przedszkola (czy raczej żłobka) w połowie lipca i niestety wciąż płacze jak go zostawiam :( Tak jak Magda radzi staram się nie przedłużacz czasu rozstania. Najsmutniej mi jest kiedy słyszę jak płaczę kiedy idę go odebrać, bo to oznacza, że nie jest tam zbyt szczęśliwy w ciągu dnia. Na szczęście zwykle się bawi kiedy go odbieram. Oby Twój synek bardziej lubił przedszkole.

      Usuń
    5. Aniu współczuję Tobie, dwulatek to przecież kruszynka jeszcze, serce może pęknąć...
      dziś przeżyłam dramat, rano siłą go ode mnie odrywali, a on krzyczał, że chce do mamusi, nieludzkie to jakieś jest:(

      Usuń
    6. Niestety, serce się kraje jak te maluchy płaczą :( W przedszkolu mówiono nam, że mały będzie płakał 2-3 tygodnie, a tutaj 7 tydzień i wciąż płacz... Mój synek idzie do swojej pani na ręce i jak już jest u niej to wtedy zaczyna płakać, bo pora pożegnać się z mamą. Jak go przyprowadzam albo zabieram z przedszkola to całą drogę muszę go nieść. Przypuszczam, że mały myśli, że o ile tylko jest u mnie na rękach to mu nie zniknę.

      Usuń
    7. wydaje mi się, że dzieci, jako, że pojęcie czasu jest im jeszcze obce, boją się, że rodzic już nigdy nie wróci, albo wróci, ale nie mogę pojąć kiedy. Moja mama opowiadała, ze ja w okresie przedszkolnym cały pierwszy rok dzień w dzień pytałam się, czy na pewno po mnie wróci, ale czy na pewno... (a zostawałam tylko na 5 godzin)

      Usuń
  2. Sliczna książeczka :-) Ciekawe czy u nas w USA dostanę w naszej księgarni internetowej ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwono a z księgarni polskich internetowych nie ma do USA przesyłek?

      Usuń
    2. W niektórych polskich księgarniach są przesyłki do USA tylko niestety zwykle są dość drogie. Znacznie taniej wychodzi przesyłka do innych krajów europejskich.

      Usuń