wtorek, 4 września 2012

Sto bajek - Jan Brzechwa

 
Ilustracje Piotr Rychel
Wydawnictwo Bajka, 2011


Brzechwa to Brzechwa. Klasyka. Arcydzieło literatury dziecięcej. Każdy zna. 
Wśród tych wielu przeczytanych bajek dla nas wciąż numer 1. 

Brzechwa w wielu wydaniach przewinął się już przez moje ręce. Bardziej i mniej udanych. Lecz ta książka jest jak dotąd jedną z piękniejszych, jakie miałam przyjemność przeczytać.
Ilustracje są subtelne, nie osaczają. Momentami śmieszne, momentami prawdziwe, momentami nie ma ich wcale. 
Polecam z czystym sumieniem, duszą mą i ciałem:) Goooorąco!

Według Chłopca Młodszego książka w sam raz do schrupania:)

      









15 komentarzy:

  1. Rewelacyjne wydanie Brzechwy!!!!! Bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Julitto a te zdjęcia zaprezentowane przeze mnie to tylko namiastka:) Ta książka to cudo!:)

      Usuń
  2. My właśnie czytamy "Brzechwa dzieciom", wydanie nie tak kolorowe, powiedziałabym raczej, że dosyć starodawne, ale również ma swój urok.
    Tą wersje również z chęcią bym poczytała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie z liskiem i sową na okładce? Takie miałam w dzieciństwie:) Mam jeszcze takie wydanie z arką pełną zwierząt na niebieskim tle, okropne, drażniące ilustracje i śmierdzący papier:)

      Usuń
    2. Wydanie to z liskiem to i ja mam w domu,kazda strona osobno,bo ksiazka ma 100lat i byla mocno przeze mnie eksploatowana w dziecinstwie.. Uwielbiam te bajki:))

      Usuń
    3. Sweet to z liskiem to mnóstwo wspomnień prawda?:)

      Usuń
  3. A przy okazji serdecznie zapraszam do zabawy z okazji pierwszych urodzin naszego bloga :)

    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/08/urodzinowe-candy.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham Brzechwę!!!! Często czytamy i kilka znamy na pamięć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też my też znamy na pamięć:) Iwo te króciutkie wierszyki o zwierzętach recytuje sam, zadziwia mnie:)

      Usuń
  5. Śliczna książeczka mojego kochanego Brzechwy :-) i jak zwykle śliczne małe rączki na książeczce :-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście smaczny kąsek do schrupania :)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy tylko, że gusta małego czytelnika kształtują się już w dzieciństwie:) Pozdrawiam również:)

      Usuń
  7. A czytałaś już Brzechwę nie dla dorosłych? To bardzo ciekawa biografia napisana przez Urbanka. Zapraszam do przeczytania mojej recenzji: www.familyliving.pl/brzechwa-nie-dla-dzieci

    OdpowiedzUsuń