środa, 21 listopada 2012

Pan Brum wybiera się na wycieczkę - Daniel Napp

Wydawnictwo BONA, 2012
Ilustracje i tekst Daniel Napp

 
Pewnego jesiennego dnia w naszym domu zagościł Miś. Wy tego jeszcze nie wiecie, ale my słabość ogromną mamy do misiowatych figur wszelakich. Czy żyw czy pluszowy, miejsce ma ogromne w naszym serduchu.
I ten miś, Brumm się zwał, wkroczył z misiową 'gracją' i jesienny dzień rozjaśnił. Salwę śmiechu wywołał i optymizmem zaraził, bowiem przesympatycznym i przezabawnym misiem się okazał. I na wycieczkę nas zabrał, w góry. Wraz z przyjacielem Borsukiem oraz małą złotą Rybką, zwaną Kaszalotem. Dał się poznać jako mistrz organizacji i sprawnego pakowania. Zabrał ze sobą rzeczy niezbędne (telewizor, hantle, konewkę), pomijając przy tym rzeczy prozaiczne (prowiant, namiot, śpiwory). Ale nie takie rzeczy misia w życiu już spotkały, przecież z każdej sytuacji jest jakieś wyjście, trzeba tylko go poszukać. I tym razem miś, ani przez moment nie tracąc rezonu, przeprawił przyjaciół przez leśne rozstępy, bezpiecznie doprowadzając ich z powrotem do domu.

Na początku książki czeka zadanie. Misiowy plecak rozłożony na części pierwsze, dziecko zagląda i przegląda i samo musi podjąć decyzję co należy doń włożyć idąc na wycieczkę, a bez czego można się obejść. Bo taka świnka skarbonka przyda się w lesie czy nie? Według Chłopca oczywiście!:)

Największym atutem książki są ilustracje. Wesołe, pomysłowe, pełne zaskakujących szczegółów. Ale należy dobrze się przyjrzeć, bowiem prym humoreski wiodą  mistrzowie drugiego planu. Na jednej stronie to mała myszka rysująca graffiti na kamieniu, gdzie indziej żabki grające w rugby, pies szczekający przez megafon, czy owieczka w papilotach. Czujność i przenikliwość trzeba zachować podczas czytania, a w efekcie świetna zabawa gwarantowana. Dla dziecka możliwość wyszukiwania tych zabawnych detali  to doskonałe ćwiczenie na spostrzegawczość. 

Pan Brumm na dobre się u nas rozgościł. Tym sposobem powiększa się nasza misiowatość!
 
 
Na stronie autora http://www.daniel-napp.de/ w zakładce download można ściągnąć grę memory.
 
Książka (Wydawnictwo BONA) Tutaj
 
 

8 komentarzy:

  1. Książeczka wygląda niesamowicie :-) a plecak większy od Misia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo w plecaku telewizor był, deska do prasowania, maszynka do mielenia mięsa i różne misiowe niezbędne gadżety:) Pęknąć by ze śmiechy można... (to z pana kleksa, w kółko dziś u nas leci:)

      Usuń
  2. Właśnie ostatnio będąc w Empiku wahałam się nad tą książeczką, wyszłam bez niej ale już wiem, że wrócę po nią;) Cudne te ilustracje, stałam i oglądałam je jak zaczarowana:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu a dostrzegłaś te drobne prześmieszne niuanse w tych ilustracjach? Bo ja początkowo nie. Dobrze, że moje dziecko chociaż jest spostrzegawcze, bo tak cała zabawa przeszłaby mi chyba bokiem:)

      Usuń
    2. Z moją spostrzegawczością też kiepsko i nie dostrzegłam ale zdecydowanie jak już nabędę tę książeczkę to ich koniecznie poszukam;)

      Usuń
    3. Olu co czytanie to coś nowego odkrywam! To lubię!:D

      Usuń
  3. Ostatnio pan Brumm jest popularny w blogosferze. Jestem bardzo ciekawa książek Daniela Nappa i myślę, że przypadną nam do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jakie są pozostałe książeczki o Misiu Brummie, ale mam chęć, podobnie jak i Chłopiec na bliższe poznanie:)

      Usuń